sobota, 23 kwietnia 2011
Życzenia w stylu retro :) Wielkanoc 2011

Życzenia wielkanocne.

 

A mówiąc poważnie : niech Święta Wielkiej Nocy będą dla nas okazją dla przemiany naszych serc  i sumień. Niech ten szczególny czas będzie czasem refleksji nad losem i zaowocuje nadzieją i miłością.

Drogim Czytelnikom blogu  „Z archiwum dawnej prasy” życzę błogosławionych i spokojnych Świąt Wielkanocnych !

22:41, staraprasa
Link Komentarze (1) »
środa, 20 kwietnia 2011
Kapitan Kloss śpiewa, Przyjaciółka, 8 czerwca 1969

"Był taki czas" - piosenkę wykonuje Pan Stanisław Mikulski odtwarzający postać Hansa Klossa w serialu "Stawka większa niż życie".

"Był taki czas " sł. Wojciech Młynarski, muz. Jerzy Matuszkiewicz, śpiewa Stanisław Mikulski.

 

poniedziałek, 18 kwietnia 2011
Pijana niedziela w Krakowie, Ilustrowany Kuryer Codzienny, 27 kwietnia 1926

Kraków: Tomasz Heretyk, Alfred Gwóźdź, Szymon Brucker i Władysław Pietruszka zaatakowani przez pijane indywidua.

sobota, 16 kwietnia 2011
Pan sierżant Hittler, Nowy Kurjer, 11 grudnia 1930

Niech naród niemiecki do reszty zidiocieje, wtedy p. Hitler zostanie prezydentem Rzeszy.

Tagi: Hitler Niemcy
17:40, staraprasa , Artykuły
Link Komentarze (1) »
czwartek, 14 kwietnia 2011
Dzikie dzieci w wilczej jamie, Polska Zbrojna, 26 listopada 1926

Dzikie dzieci z Indii - niesamowite odkrycie w wilczej jamie.

Historia bengalskich dziewczynek wychowanych przez wilczycę to jedna z najbardziej tajemniczych opowieści o dzikich dzieciach.

To prawda czy bajka ?

W 1926 roku wielebny Joseph Singh ogłosił, że sześć lat wcześniej znalazł w wilczej jamie dwie dziewczynki. Nadał im imiona Amala i Kamala. Dlaczego świat dowiedział się o tym tak późno i to już po śmierci jednej z dziewcząt? Sprawa wyszła na jaw dopiero wtedy, kiedy w ręce brytyjskiego dziennikarza wpadł list od biskupa Pakenhama, który był przyjacielem Josepha Singha. Wielu badaczy już wówczas nie wierzyło w te rewelacje. Kontrowersje  wywołały m.in. wcześniejsze wypowiedzi Singha sugerujące, iż dzieci powierzył mu jakiś człowiek z dżungli, który trzymał je w klatce. Singh dla uwiarygodnienia historii w skrupulatnie prowadzonym dzienniku przedstawił dokładnie proces socjalizacji dziewczynek. Opisał m.in. jak uczyły się jeść i mówić.

W sierocińcu Midnapore. Dziewczynka wychowana przez wilki w sierocińcu.

Część środowiska naukowego uznała, że była to wielka mistyfikacja. Amala i Kamala urodziły się z wadami wrodzonymi i cierpiały na autyzm. Dlatego miały problemy z chodzeniem, mówieniem czy wyrażaniem emocji. Były dziećmi porzuconymi ale niemożliwym jest fakt ich przetrwania w wilczej jamie.

Tak twierdzi m.in. francuski autor książki „L'Énigme des enfants-loups” Serge Aroles.

Aroles orzekł, że pamiętnik Singha, który rzekomo pisany był dzień po dniu, powstał dopiero po śmierci dziewczynek, w 1935 roku.

Ponadto fotografie przedstawiające Amalę i Kamalę razem zrobione zostały w 1937 roku.

Według niektórych źródeł Singh bił Kamalę aby podczas odwiedzin gości w sierocińcu zachowywała się tak jak jej kazał a głównym powodem oszustwa miały być korzyści finansowe. Zysk z publikacji swojego dziennika Singh przeznaczył bowiem na ratowanie sierocińca.

Dziewczynki żyły bardzo krótko. Amala odeszła 21 września 1921 roku z powodu zakażenia nerek natomiast jej siostra zmarła 14 listopada 1929 roku, przyczyną była niewydolność nerek.

Sprawą „wilczych sióstr” zajmowało się wielu badaczy. Dziś jest przykładem najlepiej opisanego przypadku dzikich dzieci a dla niektórych wciąż pozostaje zagadką.

Więcej na temat : 

Adriana S. Benzaquén Encounters With Wild Children: Temptation And Disappointment in the Study of Human Nature

Dziennik J.A.L. Singha

Co ciekawe, pierwotnie gazety jako znalazcę dzieci wskazywały biskupa Pakenhama- Walsha. Być może miało to uczynić artykuł bardziej wiarygodnym. Udało mi się znaleźć podobny artykuł w gazecie singapurskiej przedstawiający tylko relację biskupa Pakenhama.

Relacja singapurskiej gazety The Strait Times.Ciekawostka - zdigitalizowana prasa z Singapuru.

 

Tagi: Indie
15:55, staraprasa , Portrety
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 kwietnia 2011
Walentyna i Jurij, Przyjaciółka, 1969 i 1968

Radzieccy bohaterowie kosmosu w starej prasie : 

Walentyna Tierieszkowa z wizytą w Polsce : 

 Tierieszkowa w Polsce. fot. Uklejewski 

Tierieszkowa w Operze Leśnej w Sopocie.

i wspomnienie o Juriju Gagarinie :

Jurij Gagarin – wspomnienie.

  

Tagi: zsrr
16:01, staraprasa , Portrety
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 kwietnia 2011
O pladze katastrof lotniczych w Polsce, Nowy Kurjer 3 lipca 1930

Plaga wojskowych katastrof lotniczych w latach międzywojennych. Katastrofy lotnicze.

Niecałe dwa miesiące przed powstaniem tego artykułu wydarzyła się katastrofa samolotu wojskowego o wdzięcznej nazwie SPAD.

W centrum Krynicy runęła na ziemię maszyna należąca do 122 Eskadry Myśliwskiej, wchodzącej w skład 2 Pułku Lotniczego w Krakowie. Polecam ciekawy tekst p.t.  

Panowie, za rogiem spadł samolot!

CZYLI KATASTROFA LOTNICZA W KRYNICY 22 MAJA 1930 ROKU

Samolot SPAD spadł w centrum Krynicy.

Jeszcze jednym artykułem wartym polecenia jest ten ze Skrzydlatej Polski.  Autor wskazuje na działalność agenturalną obcych wywiadów jako jedną z przyczyn zjawiska "latających trumien" z fabryki Plage i Laśkiewicz.

Tagi: lotnictwo
12:52, staraprasa , Artykuły
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 07 kwietnia 2011
Gdy nie było jeszcze transmisji z Przygodzic, Ilustracja Polska, 1936

W latach trzydziestych, kiedy nie było jeszcze Internetu, trzeba było nie lada inwencji i sprytu, by móc podglądać ptasie gniazda. Taka fotografia musiała więc wzbudzić sensację.

Tego jeszcze nie widzieliście ! Jan Sokołowski z Rawicza autorem niezwykłego zdjęcia bocianiej rodziny !

„Chcąc fotografować małe bociany wdrapałem się na gniazdo. Ponieważ przypuszczałem, że stary bocian będzie mnie atakował, postawiłem na ziemi drugi aparat, przy którym stał mój znajomy. Bocian rzeczywiście atakował, przelatując tuż nad moją głową. W ten sposób udało się to zdjęcie.”

Ten pomysłowy autor zdjęcia bocianich maluchów to przyszły kierownik Katedry Zoologii Wyższej Szkoły Rolniczej w Poznaniu i  pierwszy dziekan nowo utworzonego Wydziału Zootechnicznego. Późniejszy projektant i inicjator wieszania budek lęgowych dla ptaków. Z pewnością u wielu osób w domowej biblioteczce znajduje się atlas ptaków z dudkiem na okładce - to również jego dzieło.

Prof. dr hab. Jan Bogumił Sokołowski urodził się 24 maja 1899 roku w Dakowych Mokrych koło Opalenicy.

Jako dwuletnie dziecko z tak wielkim zainteresowaniem obserwował pszczoły, że został przez nie pokąsany. Z zapisków rodzinnych dowiadujemy się, że gdy w wieku 4-5 lat obserwował życie ryb i ślimaków wodnych, był tak zajęty obserwacjami, że wpadł do wody i musiano go wyławiać.

W 1918 roku brał udział w Powstaniu Wielkopolskim. W latach 1919-1920 był uczniem Państwowej Szkoły Zdobniczej w Poznaniu. Rok później w 1921 zdał maturę jako eksternista i rozpoczął studia biologiczne na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Poznańskiego. Zainteresowania biologią i zdolności artystyczne umożliwiły profesorowi podjęcie pracy w charakterze preparatora i rysownika w Katedrze Zoologii, a rok później jako asystenta w Katedrze Anatomii Porównawczej i Biologii. W 1925 roku uzyskał stopień magistra filozofii w zakresie biologii. Doktoryzował się na podstawie pracy pt. „Fauna owadów prostoskrzydłych (Orthoptera) województwa poznańskiego”.

Fotografia z okresu studiów (fot. ze zbiorów Andrzeja Bereszyńskiego) Profesor Jan Bogumił Sokołowski (fot. z pracy magisterskiej Magdaleny Szczepaniak)

W roku 1927 skorzystał z propozycji lepiej niż dotąd płatnej pracy i dlatego objął posadę wykładowcy w Korpusie Kadetów, przenosząc się wraz z rodziną do Rawicza. Tu profesor nie tylko zajmował się pracą dydaktyczną, ale również zajmował się obserwacją zwierząt, hodując je. 

Chcąc poznać zwyczaje sokoła wędrownego, który już przed wojną był w naszym kraju ptakiem rzadkim, Sokołowski zbudował na sośnie sąsiadującej z gniazdem sokoła specjalną kryjówkę. Wchodził do niej po listewkach przybitych do pnia drzewa i stamtąd godzinami podpatrywał ptaki, fotografował je i rysował. Rezultatem była pięknie lustrowana książka.

Aby sfotografować dropa, zbudował w polu specjalny podziemny schron, w którym spędzał wiele godzin dziennie. Dopiero po kilku miesiącach udało mu się wykonać zdjęcia ptaka.

Miał niezwykły talent konstrukcyjny. Bardzo dumny był ze swojego pierwszego aparatu fotograficznego. Zbudował go sam i posługiwał się nim przez wiele lat. Jeszcze po wojnie, gdy posiadał nową kamerę, trzymał go na pamiątkę. Uczony specjalnie przystosował go do fotografowania ptaków – sprytnie zabudował w skrzyni maskującej. Na wycieczki ornitologiczne, oprócz aparatu, zabierał zawsze lornetkę, miarkę, szkicownik i ołówek. Na wszelkie dalsze wycieczki – także papier i farby. Znakomicie malował przyrodę. Ulubionymi motywami jego akwarel – tę technikę stosował i cenił najbardziej – były ptaki i zwierzęta w pejzażu Wielkopolski.Habilitował się w 1936 roku na podstawie dzieła „Ptaki ziem polskich”. Książka ta, mimo upływu lat, nadal jest doskonałą skarbnicą wiedzy dla wszystkich ornitologów i miłośników przyrody.

Dziedzinie, której J. Sokołowski poświęcił najwięcej uwagi była ornitologia a jego dorobek naukowy z tego zakresu liczy 100 publikacji. Swoje prace Sokołowski najczęściej sam bogato ilustrował szkicami. Wybitnymi dziełami są wspomniane „Ptaki ziem polskich” i „Tajemnice ptaków”. Ogromne znaczenie ma również książka pt. „Z biologii ptaków”, która stała się podstawą wiedzy całego powojennego pokolenia ornitologów.

Atlas ptaków Polski - jedna z najbardziej znanych polskich książek ornitologicznych.  

Prof. dr hab. Jan Bogumił Sokołowski zmarł 7 kwietnia 1982 roku w wieku 83 lat i został pochowany na cmentarzu parafialnym św. Jana Vianney’a na Golęcinie w Poznaniu.

W Poznaniu jedna z ulic otrzymała  imię Jana Sokołowskiego.

 

Profesor Jan Sokołowski pisał m.in.:

„Pamiętajmy, że przyroda to bardzo skomplikowana machina. Tak jak z zegarka nie możemy usuwać kółek lub osi, tak też w przyrodzie skazywanie na zagładę pewnych zwierząt srodze może się pomścić. Obyśmy prawdę tę poznali, póki nie będzie za późno.”

Transmisja z gniazda w Przygodzicach :

http://www.bociany.ec.pl/

Źródła :

http://ekoimy.most.org.pl/02_2010_03_artykul_2.html

http://www.au.poznan.pl/kz/html/prof_sokolowski.htm

http://www.forumakad.pl/archiwum/2003/05/artykuly/23-gwiazdy_i_meteory.htm

aut. J.Wysokiński, P.Kieraciński (książka Andrzeja Bereszyńskiego i Magdaleny Wrońskiej Jan Bogumił Sokołowski – życie i dzieła (Wydawnictwo Akademii Rolniczej im. Augusta Cieszkowskiego, Poznań 2002).

Tagi: ptaki
23:59, staraprasa , Portrety
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 04 kwietnia 2011
Śląski szałot, Przyjaciółka, 8 czerwca 1969

Przepis na śląski szałot ze śledziem.

Tagi: Śląsk
19:12, staraprasa , Przepisy
Link Komentarze (1) »
sobota, 02 kwietnia 2011
Spis powszechny w USA, Nowy Kurjer, 1 maja 1930

Spis ludności w Stanach Zjednoczonych.Pytania w arkuszach spisowych dotyczą m.in. posiadania domu czy odbiornika radiowego. W Polsce pytanie o radio byłaby zapewne "podrywką na radjopajęczarza".U nas rubryk jest mniej ale pytania są bardziej podchwytliwe.

Tagi: USA
20:29, staraprasa , Artykuły
Link Dodaj komentarz »